
Książka Joela McIvera
Metallica – Sprawiedliwość dla wszystkich Joela McIvera nie jest typową książką o gigancie i potentacie rynku muzycznego. To co ją wyróżnia, to pozycja, jaką przyjmuje autor. Nie jest tutaj skrybą wielkich gwiazd, pożeraczem tajemnic i skandalików. Jest fanem – i to fanem, który patrzy na swój ukochany zespół bardzo obiektywnie. Zacznijmy jednak od początku.
Książka podana jest w bardzo estetycznej twardej oprawie, w środku co jakiś czas odnajdujemy miłą niespodziankę w postaci zdjęć zespołu bardzo dobrej jakości, na gładkim, przyjemnym papierze.
Ciężko wypowiadać mi się na temat przekładu, czytałem tylko polską wersję, niemniej jednak odnosi się czasem wrażenie, że translator nie posiadał pełnych kompetencji potrzebnych do sprostania zadaniu – np. ‘tam-tamy’ zamiast ‘tom-tomów’, bądź co poniektóre wypowiedzi cytowanych osób, zawiłe i rozbudowane, rozmywają się zupełnie.
Skoro o wypowiedziach mowa, trzeba uświadomić sobie, co jest siłą tej książki. Joel McIver z chirurgiczną wręcz (jak czytamy w promo wydawnictwa) precyzją opisuje powstanie, rozwój i okres najnowszy istnienia Metalliki w oparciu o rozmowy z ludźmi z otoczenia (bliższego lub dalszego) zespołu. Tutaj właśnie ujawnia się dążenie do obiektywizmu i ‘sprawiedliwość dla wszystkich’. Głos zabierają osoby zakochane i szczerze nie trawiące Metalliki. Czytelnik otrzymuje ładunek informacji z kilku co najmniej źródeł na raz, co, w intencji autora, ma pomagać w budowaniu spójnej i obiektywnej historii gigantów metalu.
Jeśli napomknąłem o spójności, należy również dodać, iż nie jest książka McIvera wydawnictwem idealnym. A konkretniej, to co jest największym atutem tego dzieła, jest niestety mieczem obosiecznym. Precyzyjność i mnogość wypowiedzi i informacji momentami powoduje zaciemnienie przekazu, główna myśl co poniektórych rozdziałów gubi się w lawinie cytatów i odautorskich komentarzy.
Niemniej jednak, pomimo pewnej trudności i konieczności uważnego czytania, książka ta jest zdecydowanie warta polecenia każdemu, kto uwielbia bądź nienawidzi thrasherów z Bay Arena. Jest to, co ważne, nie tylko obraz rozwoju Metalliki, a także całego ruchu thrashowego w USA, początków sceny ekstremalnego metalu.