<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do Myśli Niepoczesane</title>
	<atom:link href="http://thebellthatnevertolls.wordpress.com/comments/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://thebellthatnevertolls.wordpress.com</link>
	<description>If I ever leave this world alive...</description>
	<lastBuildDate>Wed, 29 Oct 2008 23:09:19 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Komentarz do wpisu Hiphopowi popaprańcy, którego autorem jest pawelbetkowski</title>
		<link>http://thebellthatnevertolls.wordpress.com/2008/10/27/hiphopowi-popaprancy/#comment-28</link>
		<dc:creator>pawelbetkowski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Oct 2008 23:09:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://thebellthatnevertolls.wordpress.com/?p=92#comment-28</guid>
		<description>&quot;Niech mi ktoś wyjaśni, czy osobnik rodzaju ludzkiego, nie może zrozumieć, że dla części społeczeństwa muzyka hiphopowa nie stanie się fajniejsza, gdy będzie się jej słuchać z marnej jakości empetrójek puszczanych w autobusie na komórce?! Czy aż tak popadli w kompleksy, by dowartościowywać się w ten sposób…&quot;

Tu nie chodzi o to, waćpanie. 
Chodzi o pokazanie swej &quot;zajebistości&quot;, w każdym możliwym miejscu. O &quot;rozpowszechnianie muzyki hip hop&quot;. Wszystko jest dobrze, dopóki nie nasunie się jedno zasadnicze pytanie. 
Czy rzucanie kobiet lekkich obyczajów (kurw) co wers, zachrypnięty, odpychający głos, co raz żałośniejsze bity, można nazwać muzyką? I don&#039;t think so. 

&quot;Jutro wezmę do torby boom-boxa i w autobusie puszczę sobie np. “Master of puppets”. Ciekawe, czy ich zagłuszę…&quot;

Powodzenia. (:</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Niech mi ktoś wyjaśni, czy osobnik rodzaju ludzkiego, nie może zrozumieć, że dla części społeczeństwa muzyka hiphopowa nie stanie się fajniejsza, gdy będzie się jej słuchać z marnej jakości empetrójek puszczanych w autobusie na komórce?! Czy aż tak popadli w kompleksy, by dowartościowywać się w ten sposób…&#8221;</p>
<p>Tu nie chodzi o to, waćpanie.<br />
Chodzi o pokazanie swej &#8220;zajebistości&#8221;, w każdym możliwym miejscu. O &#8220;rozpowszechnianie muzyki hip hop&#8221;. Wszystko jest dobrze, dopóki nie nasunie się jedno zasadnicze pytanie.<br />
Czy rzucanie kobiet lekkich obyczajów (kurw) co wers, zachrypnięty, odpychający głos, co raz żałośniejsze bity, można nazwać muzyką? I don&#8217;t think so. </p>
<p>&#8220;Jutro wezmę do torby boom-boxa i w autobusie puszczę sobie np. “Master of puppets”. Ciekawe, czy ich zagłuszę…&#8221;</p>
<p>Powodzenia. (:</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
